Makaron noodle z kurczakiem i warzywami w sosie sezamowym

Makaron noodle z kurczakiem i warzywami w sosie sezamowym

"Jedzienie jest do jedzenia, a dobre jedzenie ma być przyjemnością... . Myślę, że jedzenie jest w rzeczywistości bardzo piękne samo w sobie"
Delia Smith

Uwielbiam makaron typu noodle. Do tego stopnia, że często przegryzam go prosto z torebki "na sucho". Nie jestem jednak zdecydowanie fanką przyrządzania go w formie zupy z proszku, dodawanego w opakowaniach. Dlatego tez szukałam innego pomysłu na wykorzystanie tego makaronu. Po innych kulinarnych eksperymentach został mi jeszcze olej sezamowy, który idealnie pasuje do chińskich dań. Postanowiłam go wykorzystać i w ten sposób powstało to danie. Makaron w połączeniu z chińskimi warzywami i kurczakiem nabiera typowego orientalnego stylu, dodatkowo podkreślonego przez sos na bazie oleju sezamowego i sosu sojowego, dzięki którym zyskuje słonawo - orzechowy posmak. Danie zdecydowanie typu fast food -szybkie do przygotowania i łatwe do zapakowania, z pewnością przypadnie do gustu wielbicielom orientalnych potraw i nie tylko. Ja do przygotowania tego dania używam makaronu noodle, sprzedawanego samodzielnie (zawiera mniej składników ulepszających i konserwujących - polecam czytajcie skład), ale równie dobrze możecie wykorzystać makaron noodlle z tzw. zupek chińskich, dostępnych w każdym sklepie.



Składniki na 4 porcje:
Opakowanie makaronu noodle 200 g (lub makaron z 4 "zupek chińskich)
Opakowanie chińskich mrożonych warzyw na patelnie
ok. 300 g piersi z kurczaka
olej sezamowy
sos sojowy
miód
słodka czerwona papryka w proszku
ostra czerwona papryka w proszku
mielony imbir
sól
pieprz
1 łyżka oleju

Kurczaka kroimy w kostkę i przekładamy na patelnię z rozgrzanym olejem. Smażymy ok 5-10 min. Dodajemy warzywa i przyprawiamy do smaku (w moim przypadku ok. łyżeczka oleju sezamowego, łyżka sosu sojowego, 2  łyżeczki miodu, łyżeczka słodkiej papryki, 1/4 łyżeczki ostrej papryki, 1/4 łyżeczki imbiru, 1/2 łyżeczki soli, 1/4 łyżeczki pieprzu). Całość dusimy pod przykryciem na średnim ogniu, aż kurczak i warzywa będą miękkie a sos wygotuje się prawie całkiem (ok 7-8 minut). Makaron zalewamy wrzątkiem, dodajemy odrobinę soli i przykrywamy. Zostawiamy go do momentu aż zmięknie. Odcedzamy. Następnie przekładamy do miski i dodajemy warzywa z kurczakiem i sosem.

Sernik na zimno

Sernik na zimno

"Pisanie jest pracą, a gotowanie jest relaksem"
Diane Mott Davidson

Najbardziej sztandarowe ciasto na zimno jakie znam i którego widziałam chyba z milion wersji. Lekki i klasyczny sernik na zimno z truskawkami i galaretką. Oczywiście jako zwolenniczka nietorebkowych rozwiązań postanowiłam stworzyć powiedzmy bardziej naturalny przepis niż proszek z torebki. Sernik wychodzi delikatny i puszysty coś pomiędzy pianką, a ptasim mleczkiem. W moje gusta trafia idealnie. Dodatek mleka w proszku eliminuje charakterystyczny lekko kwaśny smak serka, więc jeśli ktoś lubi bardziej kwaśną wersję, może ten składnik pominąć. To samo tyczy się dodatków jeśli wolicie inną galaretkę lub owoce, dopasujcie wersję do swoich wymagań. Pamiętajcie tylko, że świeże owoce kiwi i ananasa odpadają - galaretka, którą je zalejecie nie stężeje.



Składniki
opakowanie okrągłych biszkoptów
600 g naturalnego serka homogenizowanego
250 ml śmietanki 30%
ok 1/2 szklanki cukru pudru
1/2 szklanki mleka w proszku
1 łyżeczka ekstraktu wanliliowego
opakowanie żelatyny do deserów (60 g)
galaretka truskawkowa
truskawki do dekoracji

Tortownicę (24 cm), wykładamy folią aluminiową. Na dnie układamy biszkopty. Serki miksujemy z ekstraktem waniliowym i cukrem pudrem, dosypując go powoli i co jakiś czas próbując, dosładzając do smaku. Dodajemy mleko w proszku i miksujemy. Żelatynę przygotowujemy zgodnie z opisem na opakowaniu i dodajemy do masy serowej cały czas miksując. Śmietankę ubijamy na sztywno, przekładamy łyżką do masy serowej i delikatnie mieszamy do połączenia. Gotową masę przelewamy do tortownicy, wyrównujemy (tak żeby ładnie przylegała do brzegów, co zapobiegnie wlaniu się pod nią galaretki) i wkładamy do lodówki na 1/2 h. Truskawki myjemy, osuszamy, usuwamy szypułki i kroimy na połówki. Układamy na wierzchu sernika i zalewamy tężejącą galaretką. Chłodzimy aż do stężenia galaretki.
Ciasteczka z kunafy z orzechami, rodzynkami i suszonymi morelami

Ciasteczka z kunafy z orzechami, rodzynkami i suszonymi morelami

"Dobre malarstwo jest jak dobre gotowanie. Można je spróbować ale nie wyjaśnić"
Maurice de Vlaminck

Pewnie większość z was zastanawia się co to jest kunafa (możecie się też spotkać z nazwą knafeh lub kataifi). Jest to rodzaj ciasta filo, używanego w m. in. Grecji, Turcji czy Egipcie, pociętego na cienkie niteczki. Samo ciasto filo jest bardzo delikatne i chrupiące (prawie pergaminowa grubość). W krajach arabskich przygotowuje się z niego różnego rodzaju ciasta i słodycze. Ja pierwszy raz kunafę jadłam wiele lat temu, przywiezioną przez znajomych z Egiptu. Później jakoś wyleciało mi z głowy to ciasto i dopiero ostatnio przypominałam sobie o jego istnieniu. Jest to ciasto, które ciężko przygotować w domowych warunkach (zwłaszcza ze względu na cienkość nitek), natomiast spokojne możecie kupić je w sklepach z orientalną lub grecką żywnością. Tak jak pisałam ciasto filo jest bardzo delikatne i chrupiące, a w formie kunafy chrupkość jest jeszcze większa. Oczywiście to tez zależy jaką ilością syropu cukrowego je polejecie (a im więcej tym lepsze ciasteczka). Ciasteczka oprócz tego, że są chrupiące są również bardzo słodkie i lekko maślane no i bakalie, które dopełniają cały smak. Moim zdaniem takie ciasteczka to fajne orientalne urozmaicenie codziennych słodkości i na pewno sprawdzą się na niejednej imprezie jeśli chcecie lekko zadziwić swoich gości ;).



Składniki na około 20-24 szt. 
Opakowanie ciasta kunafa 450 g
1/2 kostki masła
1,5 szklanki cukru
1,5 szklanki wody
ok. 1/2 szklanki rodzynek
ok. 4 łyżki migdałów
ok. 4-5 szt suszonych moreli. 

Do garna wlewamy wodę, dodajemy cukier i pokrojone w mniejsze kawałki bakalie. Gotujemy wszystko ok. 8 minut (cukier ma się rozpuścić, a całość lekko zgęstnieć). Studzimy. Ciasto wyjmujemy z opakowania i rozwarstwiamy palcami, żeby stało się puszyste. Odrywamy garście ciasta (ja odrywałam pasami, a następnie dzieliłam je na pół) i formujemy gniazdka, zalepiając koniec odrobiną wody. Gniazda układamy na blaszce wysmarowanej olejem i dokładnie smarujemy roztopionym masłem. Pieczemy w temperaturze 180 stopni Celsjusza przez ok 20 minut, aż staną się złoto brązowe. Gorące zaraz po wyjęciu z piekarnika polewamy obficie zimnym syropem cukrowym. W środek każdego gniazdka wkładamy część bakalii z syropu. Zostawiamy na co najmniej godzinę lub dłużej żeby smaki się przegryzły. 




Ciasteczka z masłem orzechowym i orzeszkami ziemnymi

Ciasteczka z masłem orzechowym i orzeszkami ziemnymi

"Własnie odkryłem, że tworzenie receptury jest jak pisanie, sztuką jest wiedzieć, kiedy przestać dodawać i zmieniać składniki."
Chris Geiger

Uwielbiam połączenie słonego masła orzechowego ze słodkim dodatkiem, bez względu na to czy jest to czekolada (zwłaszcza Reese's), lody, ciastka czy po prostu cukier (uwielbiam masło orzechowe prosto ze słoiczka posypane cukrem). Dlatego też każdy przepis, w którym widzę masło orzechowe lub orzeszki ziemne budzi moje zainteresowanie. Przeglądając ostatnio mój nowy nabytek "Wielką księgę kucharską" C.Williams, K.Kidd, znalazłam przepis na te ciasteczka - jak dla mnie najlepszy jaki do tej pory próbowałam. Ciasteczka wychodzą mięciutkie, pulchne, lekko orzechowe, a do tego pełne chrupiących pod zębami orzeszków ziemnych. Trochę w stylu sztandarowych amerykańskich ciasteczek z czekoladą - na pewno wam zasmakują.




Składniki:
1 i 1/3 szklanki mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
szczypta soli
125 g masła
1/2 szklanki masła orzechowego solonego z kawałkami orzechów
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki brązowego cukru
1 jajko
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
3/4 grubo posiekanych orzeszków ziemnych (najlepiej solonych)

W misce mieszamy razem mąkę, proszek do pieczenia, sodę i sól. Do drugiej miski wkładamy masło, masło orzechowe, cukry, jajko i ekstrakt waniliowy. Miksujemy razem, aż do uzyskania gładkiej masy. Miksując dalej dodajemy partiami suche składniki, aż do połączenia. Jeśli ciasto jest za rzadkie, dodajemy więcej mąki, powinno być gęste ale nadal dać się mieszać łyżką. Dodajemy orzeszki i mieszamy łyżką. Nabieramy łyżką porcje ciasta, formujemy kuleczki i układamy na blaszce wysmarowanej masłem, w odległościach co najmniej 5 cm od siebie. Pieczemy w 190 stopniach Celsjusza na złotobrązowy kolor (ok 15 min).


Copyright © 2014 Sól Pieprz i Bazylia , Blogger